- Zastanawiam sie czemu zawsze słyszę to samo- powiedziałam.
- Bo wszystkich zawsze traktujesz tak samo - spojrzał na mnie wzrokiem znawcy.
- Wcale że nie! - obruszyłam sie.
Zaśmiał sie.
- Co cie tak bawi ? - zapytalam nieco zdenerwowana.
- Ty
- Ah tak, więc teraz wszystko obraca sie przeciwko mnie! - spojrzałam naa niego ukosem.
- Może...
Zamilkliśmy.
- Ty też jesteś wredny i złośliwy. Wszystkich tak traktujesz?
- Zazwyczaj...
- Masz ty w ogóle jakiś przyjaciół?- zapytałam z nutą nadzieji w głsie. Na szczęście basior tego niezauważył.
- Jestem raczej typem samotnika.
- Ja chyba też... - stwierdziłam. Wbił we mnie wzrok.
<James?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz