Ułożyłam się wygodnie obok niego.
- Serio, albo sobie idź albo odsuń się ode mnie. - powiedział niezbyt zadowolony z mojej obecności.
- Czemu niby mam się odsuwać?- zapytałam obruszona.
- Nie chce żeby ktoś na razem zobaczył, a już napewno nie w takiej... pozie.
- Oh, uważaj bo się tym przejme- prychnęłam. Ułożyłam głowę na łapah James patrzył sie przez chwilę na mnie, odsunąłs ie lekko.. W zasnął. Chyba. Wywróciłam oczami. Nie chciało mi się spać, ale nie chcisłam też odchodzić od basiora. Leżałam więc tak na trawie aż słońce zaczęło zachodzić. James otworzył oczy.
- Spałaś? - zapytał obojętnie.
- Nie
- To po co tu leżałaś?
- Nie wiem. A ty spałeś
<James?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz