- Masz ty w ogóle jakiś przyjaciół?- Zapytała.
- Jestem raczej typem samotnika.
- Ja chyba też... - Stwierdziła. Wbiłem w nią wzrok.
- Ej. To moja działka! - Zaśmiałem się.
- Jak widzisz jest nas dwóch. - Można powiedzieć że mnie zignorowała.
Chwila ciszy.
Położyłem się.
- No mała... - Gwałtownie na mnie spojrzała. -.. Rin... - Poprawiłem i położyłem pysk na łapach. - Mogłabyś być tak miła i iść sobie już? Chce się przespać...
- Nie. - Uśmiechnęła się łobuzersko.
"Pięknie..." -_- Pomyślałem.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz