Coś, jakoś, nie wszystko mi powiedziałaś - Cmoknąłem niezadowolony.
- I nie muszę!
Spojrzałem na nią unosząc jedną brew.
- Co za wściekłość. Przepraszam że Cię zdenerwowałem, lady. Już nie będę się w ogóle odzywał.
Podszedłem do wyjścia i usiadłem w progu wyginając pierś do przodu siedząc dumnie i z poważną miną.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz