wtorek, 28 stycznia 2014

Od Rin CD. James


Czułam sie dziwnie bezpiecznie. Było mi tak strasznie ciepło. Spojrzałam w góre na Jamesa. Patrzył na księżyc. Po chwili wyczuł moje spojrzenie. Patrzył na mnie ze spokojem. Poczułam sie niezręcznie, ale wytrzymałam. Zbliżyliśmy sie do siebie. Nasze usta zetknęły sie. Całowaliśmy sie aż odzyskałam rozum. Oderwałam sie od basiora i wstałam pośpiesznie.
- Przpraszam cie - burknęłam. On też był zakłopotany. A może tak mi sie wydawało. Usiadłam daleko od niego pod ścianął. Oparłam sie o nia i oddychałam ciężko.
- Nie musisz chować sie tak daleko. - powiedział pół żartem.
- Wcale sie nie chowam. - odburknęłam.
Rozejrzał sie po norze. Podszedł do mnie. Usiadł przede mną i powiedział:

James?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz