- O czy myślisz? - Zapytała zerkając. Wzruszyłem ramionami.
- O tobie.. - Westchnąłem.
Chyba ją to zdziwiło.
- O mnie?
- Tak. - Spojrzałem na nią poważniej. - O twoim strachu kiedy mnie widziałaś. Twoje oczy były zalane smutkiem, strachem i bólem który się żywię od paru lat... Przyznam że nie myślałem że własnie ty zadasz mi taki cios spojrzeniem i będziesz się bać.. - Spojrzałem w dal...
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz