- Tego raczej nikt z nas nie wie... Ale można poszukać rzeczy, które pomogły by na stwierdzić jaki był poprzedni właściciel... Chcesz ich poszukać. - Spojrzał na mnie, a potem na wejście do jej jaskini...
- Już sprawdzałam. Pustka totalna.. Teraz są tam tylko moje rzeczy..
Nagle zerwał się potężny wiatr.
- Chodź. - Syknęłam zakrywając pysk przed piaskiem który latał dzięki wiatrowi.
Schroniliśmy się w mojej jaskini.
- Przeczekamy tutaj.. Rozgość się. - Uśmiechnęłam się. - Miejmy że do rana zniknie ta burza piaskowa.
"Wieczór się zaczął, a dziś nawet nie sprawdziłam co słychać u mojego brata.. Dawno się z nim nie widziałam". Pomyślałam.
- Może zostaniesz na noc? Ta burza dziś się nie skończy.
<Shury?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz