- Znowu spałeś? - uśmiechnęłam sie jeszcze szerzej. " Daj spokój!". Uśmiech zniknął.
- Lubię spać. - wzruszył ramionami. Pokręciłam zrezygnowana głową. - Ni masz co robić tylko łazić bez sensu wokół jeziora?
- Chodziłam i myślałam. To dobry sposób na przemyślenia.
- I co wymyśliłaś?
Odwróciłam wzrok.
- Nieważne...
- Chyba ważne skoro niechcesz powiedzieć.
- Powiedział James - skometowałam krótko.
- No co?
- Widzę ze już ci sie humor poprawił. - zauważyłam. Spojrzał na mnie ostro. Nie przejęłam sie ty zbytnio.
James dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz