Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2014

Od RIn CD. James


- Słuchaj James nie przepraszaj. - zatrzymałam go. Spojrzałam mu prosto w oczy. - Ja też niezachowywałam sie dobrze wobec ciebie. Ja też przepraszam. - powiedziałam. Uśmiechnął siw blado. Podeszłam do niego bliżej. Miałam ochote go przytulić ale wywołałoby to kolejne kłótnie . Staliśmy tak w ciszy. W końcu zapytałam:
- Co teraz z nami będzie?
Basior westchnął głęboko i powiedział:

< James?>

sobota, 1 lutego 2014

Od Rin CD. James

- Nie oczywiście że nie chce. - pokręciłam głową.
- Ja też nie.
- Nie ma wyjścia. To co było... Zawsze będę to pamiętać. - patrzyłam sie w niebo. Księżc powoli już zachodził. Robiło sie coraz jaśniej.
- Wiem - westchnął ponownie.
- To niezapominajmy. - wzruszyłam ramionami.
- A dasz radę z tym żyć? - spytał nieco zniecierpliwiony. Spojrzałam na niego zaskoczona.
- Nie, ale... - zaczęłam.
Chciał mi przerwać:

James?

czwartek, 30 stycznia 2014

Od Rin CD. James


Po wyjściu Jamesa chciało mi sie już tylko płakac. Byłam zła na siebie że do tego doprowadziłam. Chciałam cofnąć czas. Wgapiałam sie w punkt gdzie znikł basior. Postanowiłam sie przejść. Nogi same mnie poniosły. Szłam lasem aż doszłam do dużego kamienia. Siedział na nim James. Podeszłam do niego i usiadłam obok. Westchnęłam.
- Zacznijmy wszystko od nowa. - zaproponsowałam. Spojrzał na mnie i powiedział


James?

wtorek, 28 stycznia 2014

Od Rin CD. James


- James czekaj... - powiedziałam. Basior zatrzymał sie przy drzwiach. Stanęłam przed nim. Spojrzał na mnie wyczekująco.
- Ja nie chce żeby to sie tak skończyło - wytłumaczyłam.
- Ja też nie, ale... - spojrzał w niebo.
- Więc zapomnijmy o tym - powiedziałam z bólem serca. Doskonale wiedziałam że nie dam rady.
- Zapomnijmy? - zapytał.
- A masz jakiś inny pomysł?!
Zmarkotniał. Pokręcił głową. Opuściłam głowe.
- Ja też nie... Czy to oznacza że będziemy przyjaciółmi? - głos załamał. Spojrzałam na niego błagalnie.

James?

Od Rin CD. James


Czułam sie dziwnie bezpiecznie. Było mi tak strasznie ciepło. Spojrzałam w góre na Jamesa. Patrzył na księżyc. Po chwili wyczuł moje spojrzenie. Patrzył na mnie ze spokojem. Poczułam sie niezręcznie, ale wytrzymałam. Zbliżyliśmy sie do siebie. Nasze usta zetknęły sie. Całowaliśmy sie aż odzyskałam rozum. Oderwałam sie od basiora i wstałam pośpiesznie.
- Przpraszam cie - burknęłam. On też był zakłopotany. A może tak mi sie wydawało. Usiadłam daleko od niego pod ścianął. Oparłam sie o nia i oddychałam ciężko.
- Nie musisz chować sie tak daleko. - powiedział pół żartem.
- Wcale sie nie chowam. - odburknęłam.
Rozejrzał sie po norze. Podszedł do mnie. Usiadł przede mną i powiedział:

James?

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Rin CD. James

Uśmiechnęłam się do siebie. Patrzyłam na spokojną twarz Jamesa.
- Delikatna? - prychnęłam ni z tąd, ni z owąd. Zaśmiał sie.
- Tak. - prztaknął.
- Serio? Nikt mi jeszcze tak nie powiedział. To trochę brzmiało jak wyznanie miłości. - powiedziałam. Basior uśmiechnął sie, ale nic nie powiedział.
- Ja też inaczej teraz patrzę na świat. - otworzył jedno oko. - nie wiem czemu, ale zrozumiałam jak bardzo odsuwałam sie kiedyś od wilków. Że byłam zbyt samotna. No i przede wszystkim zrozumiałam jak nudne może być wieczne spanie, chciaż bardzo odprężające
Zaśmiał sie ponownie. Tym razem głośniej. Spojrzałam na niego. Przytuliłam sie do niego. O dziwo nie odepchnął mnie. Zamknęłam oczy

James, dokończ proszę.

Od Rin CD. James


- Wiesz, nie mogę rozszyfrować co ci chodzi po głowie. Raz jesteś nie do wytrzymania, a raz naprawdę... Znośny. - powiedziałam.
- To nawet dla ciebie lepiej. Nie chciałabyś wiedzieć o czym myśle. - zachchichotał pod nosem.
- Owszem chciałabym. - powiedziałam kiwając lekko głową.
Spojrzał na mnie jakbym spadła z księżyca.
- Może innym razem... - burknął. Zmarszyczyłam brwi. " Co?". Wybuchłam śmiechem.
- Przestań - mruknął. Powoli milkłam. Spojrzał na mnie.
- Wiesz co... - zaczęłam.
- Nie czekaj. Czekaj... - powiedział. Spojrzałam na niego pytająco. Milczał.
- Okej. Em, to ja idę spać. - powiedziałam nie wiadomo czemu zawstydzona. Wstałam i usiadłam głębiej. Już miałam sie kłaść kory James odwrócił sie Do mnie i powiedział.

James?

sobota, 25 stycznia 2014

Od Rin cd. James


Zaśmiałam sie pod nosem. Spojrzał na mnie przez ramię.
 - Co cię śmieszy? - spytał poważnie.
- Ha! Odezwałeś sie! - krzyknęłam.
- Ej! Tym razem to ty mnie podeszłaś!
- No wiem, wiem... - powiedziałam podchodząc do niego. Usiadłam obok. Siedział cicho patrząc w niebo.
 - Wszystko gra? - spytałam.
 - Tak
 Spojrzał na mnie. " Znów ta niezręczna chwila" pomyślałam.

James?

Od Rin CD. James

Spojrzałam na niego podejrzliwie.
- Ty chcesz mnie podejść. Chcesz żebym ci powiedziała tamto! - powiedziałam.
- Co? Nieee...
- Jasne, jasne
- Serio, chce się tylko upewnić. Więc jak?
- O Jezu... Myślałam po prostu że sobie poszedłeś i tyle- rozłożyłam bezradnie łapy.
- Coś, jakoś, nie wszystko mi powiedziałaś - cmoknął niezadowolony.
- I nie muszę!
Spojrzał na mnie unosząc jedną brew.

James, dokończ

Od James'a CD. Rin

 - Jezu! - Zerwała się. - Nie strasz mnie!
Nie mogłem powstrzymać śmiechu.
Roześmiałem się głośno.
- Sorki... - Wyjęczałem uspakajając się. - Dobra.. Już jest ok. - Spojrzałem na nią. - Ale czemu na mnie spojrzałaś? - Zmieniłem temat. - Nie odzywałem się i to Cię zaniepokoiło?
- Skąd taki pomysł?
- Czuję to.. Ale nie jestem do końca pewien. Wolę się zawsze upewnić. - Uśmiechnąłem się spokojnie.

<Rin?

Od Rin CD. James


- Nie boje się że ty zrobisz coś niestosownego, tylko że ja spanikuje. - powiedziałam. Ugryzłam się w język. Spojrzał na mnie.
- Ty?
Zawahałam się i kiwnęłam głową.
- Czemu miałamyś panikować? - spytał.
- To skomplikowane... No nic idę spać. - powiedziałam i odwróciłam się.
- No czekaj, powiedz.
Milczałam. Zamknęłam oczy. Cisza. Zaniepokoiłam się, więc otworzyłam oczy. Tuż przede mną zobaczyłam pysk JAmesa.
- Jezu! - zerwałam się. - Nie strasz mnie!

James, dokończ

Od Rin CD. James

Basior zaczął mnie łaskotać. Śmiałam się głośno. Wreszcie przestał. Oddychałam ciężko.
- I kto teraz dyszy? - spytał zadowolony.
Uśmiechnęłam się.
- Teraz to na bank nie zasnę. - powiedziałam.
- I nie musisz. - spojrzałam w jego stronę. Nasze pyski były blisko siebie. Zbyt blisko. Osunęłam się prędko od niego.

JAmes?

Od Rin CD. James

- Dobranoc James - odszeptnęłam. Zamknęłam oczy, ale bardzo długo nie mogłam zasnąć. Czułam jak James oddycha. Chciałam wstać, ale wiedziałam że go obudze o ile śpi. Przekręciłam się na bok. Basior miał otwarte oczy..
- Czemu nie śpisz? - zapytał.
- Nie mogę zasnąć ,a ty?
- Też. Chyba dlatego że się tak wiercisz bez sensu.
- Oh, spadaj! - obruszyłam się.
Zaśmiał się.
- Za to ty strasznie dyszysz! - burknęłam.
- Co?!
Pokiwałam głową z teatralnym współczuciem.

<James, dokończ>

niedziela, 19 stycznia 2014

Od Rin CD. James

 - Co chcesz przez to powiedzieć? - spytałam.
 - Hm... No wiesz, robię różne głupstwa itp. - powiedział.
 - Oh, nie przejmuj sie. Ja cię przypilnuje- uśmiechnęłam sie łobuzersko.
 - Tak myślisz? - zapytał z ironią.
 - Oczywiście. - wzruszyłam ramionami. - No chodź.
 James stał chwile patrząc sie na mnie, a później ruszył za mną.
 - Grzeczny chłopiec- powiedzIałam.
 - Ej - oburzył sie basior.
 Zaśmiałam sie głośno. W końcu doszliśmy do nory.

 James, dokończ

czwartek, 16 stycznia 2014

Od Rin CD. James

 Usiadłam obok niego utrzymując dość duży dystans. James patrzył na w niebo. Podążyłam za jego wzrokiem. Nudziło mi sie jednak. Nie mogłam usiedzieć w miejscu. Wstałam więc i ruszyłam drogą.
 - Gdzie idziesz? - zapytał James patrząc na mnie przez ramię
 - Nie wiem. Nie dam rady tu siedzieć. Chodź.
 Wstał i podszedł do mnie. Razem szliśmy drogą. Las nocą wyglądał strasznie. Uważnie patrzyłam pod nogi aby sie nie potknąć. Basior ziewnął. Zachichotałam.
 - Zmęczony?
 - Mhm- kiwnął sennie głową.
 - Ja też. Nogi mi sie plączą. - powiedziałam. Ziewnełam. James zaśmiał sie
 - Ziewanie jest podobno zaraźliwe.
 - Taa. Nie dam rady iść. Zatrzymajmy sie gdzieś. -jęknęłam.
 - Serio chcesz tu spać? Nie lepiej wrócić do nory?
 - Ehh. No dobra.
 Szłam sennie drogą. Wreszcie doszliśmy na teren z norami.
 - Wpadniesz? - zapytałam.
 - Nie jesteś zmęczona?
 - Nie. - uśmirhnęłam sie. - Jak chcesz to możesz zostać u mnie na noc. - zaproponowałam

 James?

Od Rin CD. James

 - Dzięki. - powiedziałam wstając. Dodałam - I dzięki za te oczy.
 Uśmiechnęłam sie nieco zakłopotana. Staliśmy chwile w ciszy.  W końcu James ruszył dalej lasem. Stałam patrząc za nim, a później pobiegłam za nim. Basior szedł cicho.
 - Co tak umilkłeś? - zapytałam. Starałam sie rozładować napięcie które między nami powstało.
 - Nieee... - westchnął. Znów sie potknęłam.
 - Uważaj - mruknął.
 Rozejrzałam sie. Doszliśmy na rozstaje dróg.
 - Too w którą teraz? - spytałam. Sporzałam na niego, a on spojrzał na mnie. Serce zabiło mi mocniej. Patrzyliśmy się tak. W końcu otworzyłam usta żeby coś powiedzieć, ale James mnie wyprzedził.
 - Tędy
 I ruszył. Gdy zobaczył że nie idę zapytał:
 - Co jest?
 - O to samo chciałam zapytać ciebie. - powiedziałam. Podeszłam do niego, ale oczywiście znów sie potknęłam i wpadłam na Jamesa.

 James?

Od Rin CD. James

 - Ty, taki cudowny i nieomylny, miałbyś zrobić coś głupiego? - spytała sarkastycznie. Podeszłam do niego.
 - Twierdzisz że sie nie mylę? - zapytał unosząc brew.
 - Trochę cię już znam i zdążyłam zauważć że wszystko zawsze świetnie ci wychodzi, zawsze masz racje i w ogóle. Nie bierz tego jak komplementy, bo to strasznie wkurza. - powiedziałam. James zaśmiał sie.
 - To nieprawda. - zaprotestował.
 - Jasne! - prychnęłam.
 - Przecież każdy sie myli. - westchnął nieco zniecierpliwiony.
 - Może...
 Pochyliłam się i zaczęłam pić. Po chwili wyprostowałam sie. James spojrzał na mnie.
 - Idziemy? - spytałam. Wstałam i przeciągnęłam sie.
 - Gdzie?
 -No niewiem... Tam- skinęłam głową. W tym miejscu las przerzedzał sie.

 James?

Od Rin CD. James

- Znowu?  - zapytałam.
 - Jakie znowu, jakie znowu?
 Wywróciłam oczami. Zastanowiłam się chwilę.
 - No dobra chodź. - powiedziałam w końcu. James wyprostował sie i wyszedł. Ja poszłam za nim. Szliśmy chwilę. Po chwili wyprzedziłam Jamesa. Truchtałam z nosem przy ziemi. Poczułam zapach sarny. Nieczekając na basiora, pobiegłam po zdobycz. Trochę niezdarnie powaliłam zwierze na ziemie. Wbiłam zęby w szyję sarny i już była martwa. Usiadłam nad nią. Po chwili przyszedł do mnie James.
 - Chcesz? - spytałam. Kiwnął głową. Zabraliśmy się do jedzenia. Gdy zjedliśmy James powiedział:

 James?

Od Rin cd. James

 - Jesteś pewny że chcesz tam iść? - pokręciłam głową. W moim głosie było trochę rozbawienia.
 - Tak... - odpowiedział lekko sie wahając.
 - No ale to strasznie daleko, no i jestem nieprzygotiwana na przyjęcie gości....- zaczęłam wyliczać.
 - Czyli nie chcesz iść?
 - No tak jakby.
 - W takim razie idziemy. W którą stronę do ciebie? - zapytał wychodząc z nory. Rozejrzał się i spojrzał na mnie rozbawiony. Westchnęłam, wstałam i ruszyłam do mojej nory. James maszerował za mną zadowolony. Doszliśmy wreszcie na miejsce. Odsłoniłam zasłonę z liści które nie wiadomo po co tu wisiały, i weszłam. Cóż... Norw wyglądała jak po tornado. Na ziemi walały sie " potrzebne" przedmioty. Pod ścianami stały kartonowe pudła. Ponieważ weszłam pierwsza poogarniałam z grubsza, ale to za mało.
 - Wow.  - wyrwało mu się. Rzuciłam mu mordercze spojrzenie.
 - Mówiłam ci- obrhszyłam się. Zaśmiał sie.

 James dokończ

piątek, 10 stycznia 2014

Od Rin Cd James

- Co?! Ja mam niby coś stłuc? Proszę cie. Nie jestem aż taką niezdarą. - machnęłam lekceważąco łapą i odeszłam od ściany.
- Przecież nie mówię że jesteś niezdarą - powiedział.
- No wiem. - wzruszyłam ramionami. Wyszczerzyłam zęby.
- Eh - westchnął. Rozejrzałam się jeszcze raz. Zobaczyłam że w rogu stoi jakiś dziwny przedmiot.
- Co to jest?
- To? To jest... Jakby to powiedzieć...
- Dobra nie ważne. - znów machnęłam łapą. USiadłam sobie obok dziwnego przedmiotu. - Fajnie tu u ciebie. Masz tak... Czysto!
- Daj spokój. Nie jest tak czysto.
- Chyba nie widziałeś mojej nory! - zaśmiałam się.

<James, dokończ>