- Co?! Ja mam niby coś stłuc? Proszę cie. Nie jestem aż taką niezdarą. - machnęłam lekceważąco łapą i odeszłam od ściany.
- Przecież nie mówię że jesteś niezdarą - powiedział.
- No wiem. - wzruszyłam ramionami. Wyszczerzyłam zęby.
- Eh - westchnął. Rozejrzałam się jeszcze raz. Zobaczyłam że w rogu stoi jakiś dziwny przedmiot.
- Co to jest?
- To? To jest... Jakby to powiedzieć...
- Dobra nie ważne. - znów machnęłam łapą. USiadłam sobie obok dziwnego przedmiotu. - Fajnie tu u ciebie. Masz tak... Czysto!
- Daj spokój. Nie jest tak czysto.
- Chyba nie widziałeś mojej nory! - zaśmiałam się.
<James, dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz