- To źle że tak na ciebie spojrzałam? - zapytałam. Nie wieddziałam co mam myśleć. Wzruszył tylko ramionami.
- Uraziłam cię tym?
James nieodpowiadał.
- Odpowiedz mi !
Spojrzał na mnie, ale nie odezwał sie. Dla mnie oznaczało to że jest na mnie obrażony. Nie chce gadać to nie. Odwróciłam się do niego plecami. Nadal nic nie mówił. " W filmach to są zazwyczaj sceny romantyczne". Znów w mojej głowie odezwał sie głosik " Ale to nie jest film młoda. To jest scena go facet jest obrażony, a ty go przepraszasz". Jezu czy ja mam rozdwojenie jaźni?! Zerknęłam przez ramię na Jamesa. Patrzył sie na na mnie.
- W porządku? - zapytałam. Wzruszył ramionami - Odezwij sie
James?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz