- I to mi się podoba - szturchnęłam go, przechodząc. Rozejrzałam się. Nora, jak każda inna. James położył się leniwie.
- No chyba nie idziesz spać?- zawołałam. Spojrzał na mnie jakby to było oczywiste.
- Inaczej nie pójdziesz - westchnął.
- Gościa masz! - wskazałam na siebie po czym dodałam. - I tak sobie nie pójdę.
- Wiem...
Zaczęłam się przechadzać po norze. Nic konkretnego mnie nie zaciekawiło. Zerknęłam na Jamesa. Obserwował mnie ukradkiem. Przewróciłam oczami.
- Przecież nic ci nie ukradnę. Nie musisz mnie tak obserwować - powiedziałam.
- Chciałbym w to wierzyć - mruknął. Posłałam mu mordercze spojrzenie.
- Dzięki za zaufanie - prychnęłam.
James, dokończ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz