czwartek, 2 stycznia 2014

Od Rin CD. James

Podbiegłam za nim.
 - Uważaj bo się zmęczysz - powiedziałam złośliwie.
 - Ha ha ha! Tak się składa że potrafię szybko biegać - odpowiedział ironicznie.
 - No to pokaż! Ścigamy się do ... tamtej skały - wskazałam skałę, które z tej odległosci wyglądała jak maly kamyk.
 - Start! - krzyknął. Puściłam się biegiem. " Ha... Nigdy ze mna nie wygra!". Szliśmy łeb w łeb. Ciężko powiedzieć kto wygrał, bo do mety przybiegliśmy prawie w tym samym czasie.
 - Gdyby nie to że wcześniej biegałam to bym wygrała - wydyszałam.
 - Jasne, jasne. Mów co chcesz. I tak wiem swoje - uśmiechnął się zdyszany. Odwzajemniłam uśmiech. "Ekhem !".
 - Jeszcze jeden wyścig czy się zmęczyłeś? - zapytałam.
 - A tak bardzo chcesz przegrać?
 - Chyba śnisz!

 James?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz