- Budziłeś mnie w nocy i gadałeś przez sen.
- Co gadałem? - podniosłem zdenerwowany głowę.
- No jej imię. To kto to jest?
Odwróciłem wzrok.
- Ktoś o kim nie powinnaś wiedzieć..
- To znaczy?
- Nie ważne! - Warknąłem patrząc na nią.
- Nie warcz! Grzecznie zapytałam. - Warknęła.
- A ja jeszcze grzecznie proszę żebyś się przymknęła. - Wstałem i ruszyłem przed siebie idąc do strumyka koło drzewa. Zbliżyłem pysk do wody. - Nie chce o tym gadać.. - Westchnąłem i zacząłem pić.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz