Postanowiłem do niej pójść. Przecież nie będę jej unikał całe życie.
Nie wiedziałem co mam mówić.
- Rin? - Zapukałem do jej nory. - Chciałem Cie przeprosić za moje niestosowne zachowanie. Zachowywałem się.. i zachowuje jak totalny debil. Przepraszam że wtedy krzyczałem. Nie chciałem ale złośc była silniejsza.. - Wciąż cisza.. - Jeszcze raz przepraszam... - Powiedziałem i zacząłem się oddalać.
<Rin?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
Od Jamesa CD. Rin
- Nie, ale... - Zaczęła.
Przerwałem jej jej wstając.
- Robisz komuś nadzieję, a później każesz zapomnieć chodź sama tego nie zrobisz! A to jest dla mnie druga męka! - Warknąłem. Byłem wściekły i zacząłem tracić nad sobą kontrolę.
"Chyba nie mówisz o mnie." Odezwał się Kayuka.
"Zamknij mordę!"
"Trać kontrolę, trać. Jest to dla mnie okazja.." Zaśmiał się, lecz go zignorowałem.
Patrzyła na mnie zdziwiona moim zachowaniem.
- Nie zapomnę... - Dodałem cicho i odwróciłem się odchodząc.
"Uciekasz James.. Znowu..." Kayuka zaczął mnie dręczyć..
"Zamknij się..." Rzuciłem nabuzowany złością.
<Rin? Jak chcesz dokończy>
Przerwałem jej jej wstając.
- Robisz komuś nadzieję, a później każesz zapomnieć chodź sama tego nie zrobisz! A to jest dla mnie druga męka! - Warknąłem. Byłem wściekły i zacząłem tracić nad sobą kontrolę.
"Chyba nie mówisz o mnie." Odezwał się Kayuka.
"Zamknij mordę!"
"Trać kontrolę, trać. Jest to dla mnie okazja.." Zaśmiał się, lecz go zignorowałem.
Patrzyła na mnie zdziwiona moim zachowaniem.
- Nie zapomnę... - Dodałem cicho i odwróciłem się odchodząc.
"Uciekasz James.. Znowu..." Kayuka zaczął mnie dręczyć..
"Zamknij się..." Rzuciłem nabuzowany złością.
<Rin? Jak chcesz dokończy>
piątek, 31 stycznia 2014
Od Jamesa CD. Rin
- Zacznijmy wszystko od nowa. - Zaproponowała. Drgnąłem lekko. Spojrzałem na nią i powiedziałem:
- Trudno się mówi.. - Westchnąłem. - Na prawdę chcesz o tym zapomnieć?
<Rin?>
- Trudno się mówi.. - Westchnąłem. - Na prawdę chcesz o tym zapomnieć?
<Rin?>
wtorek, 28 stycznia 2014
Od Jamesa CD. Rin
- Ja też nie... Czy to oznacza że będziemy przyjaciółmi?
Spojrzała na mnie błagalnie.
- Tak... - Rzuciłem i zacząłem iść.
- Gdzie idziesz?
- Nie chce zrobić jeszcze raz czegoś czego będę żałował.. - Westchnąłem. - Spotkamy się później. - Powiedziałem i ruszyłem biegiem. Odwróciłem się raz ale później ignorowałem wszystko i wszystkich..
Usiadłem na skale i patrzyłem w dal. Wiatr co jakiś czas delikatnie opatulał mnie.
"Dobrze robisz.." Powiedział Kyubaka.
"Może..."
"Wiem że cierpisz ale daj żyć innym w spokoju."
"Może.." Odizolowałem tą myśl od niego.
Położyłem się na skale i patrzyłem w niebo.
"Otworzyłaś moje serce na miłość Rin..."
- Dziękuje... - Szepnąłem.
<Jeżeli chcesz możesz dokończyć.>
Spojrzała na mnie błagalnie.
- Tak... - Rzuciłem i zacząłem iść.
- Gdzie idziesz?
- Nie chce zrobić jeszcze raz czegoś czego będę żałował.. - Westchnąłem. - Spotkamy się później. - Powiedziałem i ruszyłem biegiem. Odwróciłem się raz ale później ignorowałem wszystko i wszystkich..
Usiadłem na skale i patrzyłem w dal. Wiatr co jakiś czas delikatnie opatulał mnie.
"Dobrze robisz.." Powiedział Kyubaka.
"Może..."
"Wiem że cierpisz ale daj żyć innym w spokoju."
"Może.." Odizolowałem tą myśl od niego.
Położyłem się na skale i patrzyłem w niebo.
"Otworzyłaś moje serce na miłość Rin..."
- Dziękuje... - Szepnąłem.
<Jeżeli chcesz możesz dokończyć.>
Od Jamesa CD. Rin
"James! To nie powinno się wydarzyć!!" Wrzeszczał demon.
Zignorowałem go.
Podszedłem do niej i usiadłem na przeciwko.
Patrzyłem na nią ze smutkiem.
- Moja wina. Przepraszam.. - Powiedziałem i wstałem idąc do wyjścia. - Przepraszam.. - Powtórzyłem patrząc na nią przez ramię.
"Lepiej jak się ulotnie na jakiś czas.." Westchnąłem i wyszedłem...
<Rin?>
Zignorowałem go.
Podszedłem do niej i usiadłem na przeciwko.
Patrzyłem na nią ze smutkiem.
- Moja wina. Przepraszam.. - Powiedziałem i wstałem idąc do wyjścia. - Przepraszam.. - Powtórzyłem patrząc na nią przez ramię.
"Lepiej jak się ulotnie na jakiś czas.." Westchnąłem i wyszedłem...
<Rin?>
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Od James'a Cd. Rin
- [...] No i przede wszystkim zrozumiałam jak nudne może być wieczne spanie, chociaż bardzo odprężające
Zaśmiałem sie ponownie. Tym razem głośniej. Spojrzała na mnie. Przytuliła sie do mnie. Zamknęła oczy.
Otworzyłem jedno oko i spojrzałem na nią z uśmiechem.
Po chwili spojrzałem zza próg nory na księżyc. Uśmiechnąłem się i zamknąłem oczy zasypiając.
*Senny umysł*
Ujrzałem Kayuka(mojego demona).
"Czego?" Warknąłem.
"Pamiętaj że jesteś MI wierny." Powiedział z podstępnym uśmiechem.
"Tsaa..."
"Uważaj na tą waderę. Pamiętasz co zdarzyło się ostatnim razem?"
"Nic się nie wydarzyło Kayuka. Wilki Ci się mieszają. To za pewne było w innym ciele nieszczęśnika."
"A może... Ale miłość nie popłaca James. Każdy to wie. Osłabia. Nie możesz być słaby. Bo inaczej ja to załatwię i pierwszy raz odkąd pamiętam przejmę ciało wadery."
"A weź sie utop."
"Nie mogę.." Zaśmiał się.
"To ja się utopię i ty ze mną!" Warknąłem i wyrzuciłem go z umysłu sennego.
<Rin?>
Zaśmiałem sie ponownie. Tym razem głośniej. Spojrzała na mnie. Przytuliła sie do mnie. Zamknęła oczy.
Otworzyłem jedno oko i spojrzałem na nią z uśmiechem.
Po chwili spojrzałem zza próg nory na księżyc. Uśmiechnąłem się i zamknąłem oczy zasypiając.
*Senny umysł*
Ujrzałem Kayuka(mojego demona).
"Czego?" Warknąłem.
"Pamiętaj że jesteś MI wierny." Powiedział z podstępnym uśmiechem.
"Tsaa..."
"Uważaj na tą waderę. Pamiętasz co zdarzyło się ostatnim razem?"
"Nic się nie wydarzyło Kayuka. Wilki Ci się mieszają. To za pewne było w innym ciele nieszczęśnika."
"A może... Ale miłość nie popłaca James. Każdy to wie. Osłabia. Nie możesz być słaby. Bo inaczej ja to załatwię i pierwszy raz odkąd pamiętam przejmę ciało wadery."
"A weź sie utop."
"Nie mogę.." Zaśmiał się.
"To ja się utopię i ty ze mną!" Warknąłem i wyrzuciłem go z umysłu sennego.
<Rin?>
Od James'a CD. Rin
- Okej. Em, to ja idę spać. - Powiedziała. Wstała i usiadła głębiej. Miała się kłaść ale odwróciłem się i powiedziałem;
- Nie przeszkadzaj sobie. - Zaśmiałem się. Położyła się. Wtedy powiedziałem. - Nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak ty. - Mówiłem poważnie. - Umiesz porządnie wkurzyć ale tam gdzieś głębiej jesteś jeszcze delikatna. - Uśmiechnąłem się spokojnie. - Dzięki tobie otworzyłem się na świat.. - Podszedłem do niej.
Zapadła cisza. W tej chwili to ja czułem się niezręcznie i po paru sekundach położyłem się obok niej kładąc pysk na jej łapach.
- Dziękuje.. - Szepnąłem z uśmiechem i zamknąłem oczy.
<Rin?>
- Nie przeszkadzaj sobie. - Zaśmiałem się. Położyła się. Wtedy powiedziałem. - Nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak ty. - Mówiłem poważnie. - Umiesz porządnie wkurzyć ale tam gdzieś głębiej jesteś jeszcze delikatna. - Uśmiechnąłem się spokojnie. - Dzięki tobie otworzyłem się na świat.. - Podszedłem do niej.
Zapadła cisza. W tej chwili to ja czułem się niezręcznie i po paru sekundach położyłem się obok niej kładąc pysk na jej łapach.
- Dziękuje.. - Szepnąłem z uśmiechem i zamknąłem oczy.
<Rin?>
Od Jamesa CD. Rin
- Wszystko gra? - Spytała.
- Tak.
Spojrzałem na nią.
Była to znowu niezręczna chwila. Chciałem zobaczyć jak się zachowa.
Nawet nie myślałem żeby odwrócić wzrok.
Siedzieliśmy tak chwilę minut.
Musnąłem ją nosem w jej nos.
Wpatrywała się we mnie ze zdziwieniem.
Uśmiechnąłem się łobuzersko i odsunąłem.
<Rin?>
- Tak.
Spojrzałem na nią.
Była to znowu niezręczna chwila. Chciałem zobaczyć jak się zachowa.
Nawet nie myślałem żeby odwrócić wzrok.
Siedzieliśmy tak chwilę minut.
Musnąłem ją nosem w jej nos.
Wpatrywała się we mnie ze zdziwieniem.
Uśmiechnąłem się łobuzersko i odsunąłem.
<Rin?>
sobota, 25 stycznia 2014
Od James'a CD. Rin
Coś, jakoś, nie wszystko mi powiedziałaś - Cmoknąłem niezadowolony.
- I nie muszę!
Spojrzałem na nią unosząc jedną brew.
- Co za wściekłość. Przepraszam że Cię zdenerwowałem, lady. Już nie będę się w ogóle odzywał.
Podszedłem do wyjścia i usiadłem w progu wyginając pierś do przodu siedząc dumnie i z poważną miną.
<Rin?>
- I nie muszę!
Spojrzałem na nią unosząc jedną brew.
- Co za wściekłość. Przepraszam że Cię zdenerwowałem, lady. Już nie będę się w ogóle odzywał.
Podszedłem do wyjścia i usiadłem w progu wyginając pierś do przodu siedząc dumnie i z poważną miną.
<Rin?>
Od James'a CD. Rin
- I nie musisz. - Spojrzała w moją stronę. Nasze pyski były blisko siebie. Wiedziałem że jest to dla niej niezręczna sytuacja. Dla mnie również ale chciałem zobaczyć co zrobi.
Odwróciła pysk.
Uśmiechnąłem się delikatnie.
- Nie bój się. Nie mam zamiaru robić niczego niestosownego.
Odsunąłem się i położyłem na swoim miejscu patrząc na wejście.
<Rin?>
Odwróciła pysk.
Uśmiechnąłem się delikatnie.
- Nie bój się. Nie mam zamiaru robić niczego niestosownego.
Odsunąłem się i położyłem na swoim miejscu patrząc na wejście.
<Rin?>
Od James'a CD. RIn
- Za to ty strasznie dyszysz! - Burknęła.
- Co?!
Pokiwała głową z teatralnym współczuciem.
- Ja Ci dam!
Skoczyłem na nią z wyszczerzonymi zębami lecz z uśmiechu.
Zacząłem ją łaskotać.
<Rin?>
- Co?!
Pokiwała głową z teatralnym współczuciem.
- Ja Ci dam!
Skoczyłem na nią z wyszczerzonymi zębami lecz z uśmiechu.
Zacząłem ją łaskotać.
<Rin?>
Od Jamesa CD. Rin
- Grzeczny chłopiec- powiedzIała.
- Ej - oburzyłem sie basior.
Zaśmiała sie głośno. W końcu doszliśmy do nory.
Bez pytania ułożyłem się obok jej posłania.
Bez słowa położyła się na nim. Szepnąłem tylko jedno.
- Dobranoc Rin..
<Rin?>
- Ej - oburzyłem sie basior.
Zaśmiała sie głośno. W końcu doszliśmy do nory.
Bez pytania ułożyłem się obok jej posłania.
Bez słowa położyła się na nim. Szepnąłem tylko jedno.
- Dobranoc Rin..
<Rin?>
sobota, 18 stycznia 2014
Od James'a CD. Rin
- Wpadniesz? - Zapytała.
- Nie jesteś zmęczona?
- Nie. - Uśmiechnęła sie. - Jak chcesz to możesz zostać u mnie na noc. - Zaproponowała.
- Na pewno chcesz? - Spytałem podejrzliwie lecz z uśmiechem. - W nocy jestem nieobliczalny.
<Rin? Ps. Brak weny>
- Nie jesteś zmęczona?
- Nie. - Uśmiechnęła sie. - Jak chcesz to możesz zostać u mnie na noc. - Zaproponowała.
- Na pewno chcesz? - Spytałem podejrzliwie lecz z uśmiechem. - W nocy jestem nieobliczalny.
<Rin? Ps. Brak weny>
czwartek, 16 stycznia 2014
Od Jamesa CD. Rin
- Co jest?
- O to samo chciałam zapytać ciebie. - powiedziała. Podeszła do mnie, ale znów sie potknęła i wpadła na mnie.
- Uważaj. - Złapałem ją w ostatniej chwili. - Za często się potykasz. - Uśmiechnąłem się opiekuńczo. Po chwili mój uśmiech zniknął i puściłem Rin.
Stała i patrzyła na mnie.
- Chodź. - Rzuciłem.
Ruszyła bez słowa.
Droga kończyła się na wzgórzu. Było już ciemno. Położyłem się i spojrzałem w przepaść.
- Głęboka. - Mruknąłem i usiadłem patrząc w niebo. - Nie bój się. Podejdź. jeszcze cię przecież nie ugryzłem. - Zaśmiałem się lecz wciąż patrzyłem na zagwierzdżone niebo.
<Rin?
- O to samo chciałam zapytać ciebie. - powiedziała. Podeszła do mnie, ale znów sie potknęła i wpadła na mnie.
- Uważaj. - Złapałem ją w ostatniej chwili. - Za często się potykasz. - Uśmiechnąłem się opiekuńczo. Po chwili mój uśmiech zniknął i puściłem Rin.
Stała i patrzyła na mnie.
- Chodź. - Rzuciłem.
Ruszyła bez słowa.
Droga kończyła się na wzgórzu. Było już ciemno. Położyłem się i spojrzałem w przepaść.
- Głęboka. - Mruknąłem i usiadłem patrząc w niebo. - Nie bój się. Podejdź. jeszcze cię przecież nie ugryzłem. - Zaśmiałem się lecz wciąż patrzyłem na zagwierzdżone niebo.
<Rin?
Od James'a CD. Rin
- No nie wiem... Tam. - Skinęła głową. W tym miejscu las przerzedzał sie.
Szliśmy w ciszy po chwili potknąłem się ale nie upadłem. Rin się zaśmiała ale sama nie widziała co znajduję się przed nią i potknęła się łapiąc się mnie. Spadaliśmy razem turlając się po ziemi. Gdy zatrzymaliśmy się leżałem "na niej". Tak to można ująć. Szybko się po zbierałem i wstałem.
- Przepraszam... - Rzuciłem. Stałem nad nią. Mój wzrok przyciągnęły jej oczy. - Ładne masz oczka. - Uśmiechnąłem się i zszedłem z niej i pomogłem jej wstać.
<Rin?>
Szliśmy w ciszy po chwili potknąłem się ale nie upadłem. Rin się zaśmiała ale sama nie widziała co znajduję się przed nią i potknęła się łapiąc się mnie. Spadaliśmy razem turlając się po ziemi. Gdy zatrzymaliśmy się leżałem "na niej". Tak to można ująć. Szybko się po zbierałem i wstałem.
- Przepraszam... - Rzuciłem. Stałem nad nią. Mój wzrok przyciągnęły jej oczy. - Ładne masz oczka. - Uśmiechnąłem się i zszedłem z niej i pomogłem jej wstać.
<Rin?>
Od Jamesa CD. RIn
Gdy zjedliśmy powiedziałem:
- Podoba mi się to.. - Uśmiechnąłem się.
- Co Ci się podoba?
- To że wyręczasz mnie w niektórych rzeczach. - Puściłem do niej oczko.
- Hę?
- Na przykład ja jestem głodny ty polujesz dla mnie. - Zaśmiałem się.
- To była sarna dla mnie bo byłam głodna!
- Jasne... - Podszedłem do niej. Miałem poważną minę. Patrzyłem jej w oczy, a później jakby nigdy nic wyminąłem ją i podszedłem do strumyku. - Spięłaś się... - Stwierdziłem. - Czemuś to? Czy bałaś się że zrobię coś niestosownego? - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?>
- Podoba mi się to.. - Uśmiechnąłem się.
- Co Ci się podoba?
- To że wyręczasz mnie w niektórych rzeczach. - Puściłem do niej oczko.
- Hę?
- Na przykład ja jestem głodny ty polujesz dla mnie. - Zaśmiałem się.
- To była sarna dla mnie bo byłam głodna!
- Jasne... - Podszedłem do niej. Miałem poważną minę. Patrzyłem jej w oczy, a później jakby nigdy nic wyminąłem ją i podszedłem do strumyku. - Spięłaś się... - Stwierdziłem. - Czemuś to? Czy bałaś się że zrobię coś niestosownego? - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?>
Od James'a CD. Rin
- Wow. - wyrwało mi się. Rzuciła mi mordercze spojrzenie.
- Mówiłam ci.
Zaśmiałem się.
Odwróciła wzrok.
Uśmiechnąłem się spokojnie.
- Moja nora gorzej wyglądała jak demon wydostał się ze mnie. - Przypomniało mi się. - Było gorąco.. - Zaśmiałem się.
- I co z tego? - Spojrzała na mnie.
- Ta na pewno lepiej wygląda.
- Dużo nie pomogłeś..
- A chciałem.. - Podszedłem do niej. - Rin.. - Szturchnąłem ją nosem.
Spojrzała na mnie zdziwiona.
- Idziesz ze mną zapolować? Głodny jestem... - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?
- Mówiłam ci.
Zaśmiałem się.
Odwróciła wzrok.
Uśmiechnąłem się spokojnie.
- Moja nora gorzej wyglądała jak demon wydostał się ze mnie. - Przypomniało mi się. - Było gorąco.. - Zaśmiałem się.
- I co z tego? - Spojrzała na mnie.
- Ta na pewno lepiej wygląda.
- Dużo nie pomogłeś..
- A chciałem.. - Podszedłem do niej. - Rin.. - Szturchnąłem ją nosem.
Spojrzała na mnie zdziwiona.
- Idziesz ze mną zapolować? Głodny jestem... - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?
wtorek, 14 stycznia 2014
od Jamesa CD. Rin
- Fajnie tu u ciebie. Masz tak... Czysto!
- Daj spokój. Nie jest tak czysto.
- Chyba nie widziałeś mojej nory! - zaśmiała się.
- No to może odwiedzimy Cię co?
Spojrzałem na nią z podejrzliwym uśmieszkiem
<Rin?>
- Daj spokój. Nie jest tak czysto.
- Chyba nie widziałeś mojej nory! - zaśmiała się.
- No to może odwiedzimy Cię co?
Spojrzałem na nią z podejrzliwym uśmieszkiem
<Rin?>
wtorek, 7 stycznia 2014
Od James'a CD. Rin
- Przecież nic ci nie ukradnę. Nie musisz mnie tak obserwować - Powiedziała.
- Chciałbym w to wierzyć - Mruknąłem. Posłała mi mordercze spojrzenie.
- Dzięki za zaufanie - Prychnęła.
Przewróciłem oczami i wstałem.
- Och Rin.. - Podszedłem do niej. - Ja Ci ufam. Tylko boję się że coś stłuczesz. Niektóre rzeczy są cenniejsze niż ja. - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?>
- Chciałbym w to wierzyć - Mruknąłem. Posłała mi mordercze spojrzenie.
- Dzięki za zaufanie - Prychnęła.
Przewróciłem oczami i wstałem.
- Och Rin.. - Podszedłem do niej. - Ja Ci ufam. Tylko boję się że coś stłuczesz. Niektóre rzeczy są cenniejsze niż ja. - Uśmiechnąłem się łobuzersko.
<Rin?>
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Od James'a CD. Rin
- Wiesz, moje nora akurat się tam nie znajduje. - Odparła naburmuszona.
- No to fajnie, a moja tak.
Znów przewróciła oczami.
- Mogę wpaść? - Zapytała.
- Jak musisz - Burknąłem.
Chyba się uśmiechnęła złośliwie.
- Co planujesz? - Spojrzałem na nią niepewnie.
- Niiic... - Wyszczerzyła zęby w uśmiechu.
- Zaczynam się bać..
Gdy doszliśmy do mojej nory odezwałem się.
- Do zobaczenia.
- Ej! - Spojrzałem na nią zatrzymując się.
- Ach.. no tak. - Przewróciłem lekko oczami. - Zapraszam.. - Zasalutowałem.
<Rin?>
- No to fajnie, a moja tak.
Znów przewróciła oczami.
- Mogę wpaść? - Zapytała.
- Jak musisz - Burknąłem.
Chyba się uśmiechnęła złośliwie.
- Co planujesz? - Spojrzałem na nią niepewnie.
- Niiic... - Wyszczerzyła zęby w uśmiechu.
- Zaczynam się bać..
Gdy doszliśmy do mojej nory odezwałem się.
- Do zobaczenia.
- Ej! - Spojrzałem na nią zatrzymując się.
- Ach.. no tak. - Przewróciłem lekko oczami. - Zapraszam.. - Zasalutowałem.
<Rin?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)