- Wow. Czy Elien to ta wilczyca?- zapytałam. Łypnął na mnie spode łba. - Dobra, dobra sory!
- Czy możemy zostawić sprawę z Elien?
Mina mi posępiała.
- No to teraz ty- powiedział. Natychmiastowo zmienił nastawienie.
- Muszę ?
Kiwnął głową. Spojrzał na mnie wyczekującym spojrzeniem.
- Jak byłam mała to tata poszedł ze mną na łąkę i tam zaatakowały nas kojoty. Ja sie schowałam ale tata walczył z nimi i niestety pzegrał. Zabiły go. Był moim najlepszym przyjacielem. Jedyną osobą której mogłam zaufać. - powiedziałam. Byłam bliska płaczu. " Weź sie w garść, dziewczyno!". Spojrzałam na Jamesa.
Dokończ James
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz