- Spałaś? - Zapytałem obojętnie.
- Nie.
- To po co tu leżałaś?
- Nie wiem. A ty spałeś?
- Tak.
- O czym śniłeś?
- O moim klanie... - Szepnąłem cicho ale chyba usłyszała. - A co Cię to? - Spojrzałem na nią wkurzony i przeturlałem się na drugi bok żeby na nią nie patrzeć.
"Jestem mścicielem..! Jestem mścicielem..! Pamiętaj James! Jesteś mścicielem!" Mówiłem do siebie w myślach.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz