- Męcząca jesteś.
- No wybacz. To gdzie jest tu i tam?
- Jak sama nazwa wskazuje, tu i tam - powiedziałem siląc się na uprzejmość.
- To mnie zaprowadź - zażądała.
Wziąłem głęboki wdech.
"Ja pie*dole..! Zaraz dostanę szału!"
- Chodź. - Odparłem spokojnie lecz oschle. Nie miałem ochoty wczynać bójki. Jeszcze z waderą.
Zaprowadziłem ją na drugie pole gdzie znajdowały się jelenie.
- Masz i się ciesz.. - Rzuciłem i zacząłem odchodzić.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz