James zaczął sie skradać. Stałam i uważnie patrzyłem jak z gracją upolował mi kolację. Podbiegłam do niego.
- Ależ zgłodniałam - uśmiechnęłam sie złośliwie. Spojrzałam na niego. "Hmm...".
- Ej, Ziemia do Rin- pomachał mi łapą przed nosem. Dopiero teraz zauważyłam że przyglądam mu się już od dłuższej chwili.
- A tak! - odwróciłam głowę i spojrzałam na zdobycz Jamesa. Basior zaczął jeść. Wykorystałam chwile jego nieuwagi I znów na niego spojrzałam. " Kogoś mi przypomina. "
- Znowu sie na mnie gapisz! Jesz?
Zaczęłam jeść. Za cholerę nie mogłam przypomnieć sobie kogo mi przypomina. Po zjedzieniu zapytałam:
- Idziemy dalej?
Uśmiechnęłam sie.
- Muszę ? Spać mi sie chce!
- Jezu, ale ty jesteś leniwy.
- Nie wyspałem sie poprostu.
James, dokończ proszę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz