- Już ci się nie chce spać?
- Chce.
Szliśmy dalej.
Poczułem głód.
- Wiesz co Rin? - Spytałem rozglądając się.
- Co? - Chyba spojrzała na mnie.
- Mam trzy punkty. Pierwszy; Odpoczynek, drugi; Jedzenie, trzeci; inne ważne sprawy których Ci nie zdradzę. - Uśmiechnąłem się podstępnie. - Teraz woła mnie drugi punkt więc przepraszam panią ale musimy się rozstać.
I skoczyłem w bok.
Skradałem się powoli i po cichu.
Nagle szelest. Spojrzałem w prawo.
Przewróciłem oczami. "Rin..." -,-
- A ty tu czego? - Warknąłem cicho.
- Spłoszyłeś mi obiad to teraz kolację złapiesz też dla mnie. - Zachichotała cicho.
Znów przewróciłem oczami i zacząłem się skradać.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz