- Co cie tak bawi?- spytałem zdezorientowany.
- Ty - odpowiedziała z trudem powstrzymując śmiech. Wywróciłem oczami i ruszyłem dalej. Szła za mną co przyprawiało mnie o złość. Postanowiłem ją ignorować.
Wadera skakała koło mnie rozbawiona.
"Ku*wa... Zaraz je*ne..."
- A tak na marginesie jak się nazywasz? - Spytała po chwili.
- James. - Odpowiedziałem krótko nie patrząc na nią.
- A ja jestem Rin.
- Nie pytałem. - Warknąłem pod nosem i przyśpieszyłem kroku.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz