Mała? Mała? Chyba mu się coś poprzestawiało. Poszłam za nim cicho. Leżał nad wodą i chyba spał. Stanęłam więc nad nim, ale nie otworzył oczu. Pokręciłam głową. Szturchnęłam głową. Otworzył szeroko oczy i spojrzał na mnie trochę zdumiony i zły.
- Znowu ty!- mruknął pod nosem.
- Popieram twój entuzjazm.
- Po co tu przyszłaś? - spytał odwracając się na drugi bok.
- Po pierwsze nazwałeś mnie mała, a po drugie nadal nie powiedziałeś mi co sobie myślisz. - wbiłam w niego spojrzenie. Odwrócił się i usiadł.
- Ale po co ci to wiedzieć?
- Bo lubię wiedzieć co sobie inni myślą - wzruszyłam ramionami.
- O tobie?
Kiwnęłam głową.
- Prawda bywa bolesna - powiedział
- Trudno, zawsze jestem na to przygotowana.
<James? Ja tak łatwo nie odpuszczę ; ) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz