środa, 1 stycznia 2014

Od James'a CD. Maya/Rin

 - To, że nawet ciebie nie znam, paniusiu. - odwzajemnił moje zachowanie.
 - Dobra zapomnijmy o tym - westchnęła. - Skoro wolisz być sam to nie będę ci już przeszkadzać. - powoli, lekko kulejąc, oddaliła się.
- Nara. - Warknąłem pod nosem i ruszyłem w swoją stronę. 
Postanowiłem pobiegać. 
Gdy znalazłem się na polanie ruszyłem.
Nagle stado karibu spłoszyło się. 
Wskoczyłem na kamień żeby mnie nie stratowały. 
Po chwili usłyszałem warczenie za mną. Odwróciłem się gwałtownie. 
Był to oczywiście wilk. Po budowie ciała można było stwierdzić że wadera. 
- Coś nie tak młoda?
- Spłoszyłeś mi obiad. - Warknęła. 
- Ojć, sorki. Nie wiedziałem że ktoś poluje.  - I w tym momencie zeskoczyłem ze skały robiąc salto. Gdy wylądowałem  na ziemi ruszyłem spokojnym krokiem przed siebie. "Co za wadera.."

<Rin?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz