- Pomóc ci? - zapytałem podchodząc do wadery. Bezskutecznie próbowała wyciągnąć łapę z dziury.
- Jakbyś mógł - westchnęła. Zacząłem więc rozkopywać dziurę. Po chwili wadera wyciągnęła łapę i rozmasowała ją lekko.
- Dzięki - uśmiechnęła się
- Spoko. Zawsze służę pomocą. - odwazajemniłem uśmiech.
- Jestem Ever
- Wiem, Shin
- A tak, niedawno dołączyłeś!
Skinąłem głową. Widocznie wadera miał sporo na głowie skoro mnie nie pamiętała.
- Idziesz w jakieś konkretne miejsce? - spytałem.
- Nie, tak się przechadzam
- Mogę się poprzechadzać z tobą?
Kiwnęła głową i ruszyliśmy dalej.
<Ever, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz