Wpadłem na jakąś waderę.
- Kim jesteś? - Spytała dumnie.
- Jestem James.
- Ja jestem Ever...
- Nie pytałem się. - Syknąłem.
- Jesteś na moim terenie. - Zignorowała mnie.
- To znaczy?
- Te tereny należą do mojego stada. Watahy Death Dreams.
- Mogę dołączyć? - Spytałem nagle. Wadera wyglądała na zdziwioną.
- Yyy.. Dobrze.. - Odparła. Chciała mi pokazać tereny, jaskinię itp. ale odmówiłem i poszedłem na spacer.
Po chwili na łące ujrzałem zakrwawionego wilka. Spojrzał na mnie i zemdlał.
Łapą poniosłem lekko jego pysk.
"Co ona tu robi?"
Spojrzałem na jej ciało.
"Zakrwawiona w h*j.."
Złapałem ją za sierść i podrzuciłem wrzucając na grzbiet.
Zaniosłem ją do najbliższego wilka który okazał się szamanem.
Po chwili wadera zaczęła się budzić.
<Maya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz