poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Ever "Wataha Death Dreams"

Wędrowałam z bratem przez pustkowia z poszukiwaniu domu. 
Nagle ukazał nam się ogromny las. Shogun powiedział:
- Tu jest jakieś przejście. - Wskazał łapą na stary pień drzewa.
Wszedł pierwszy, a ja od razu za nim.
Ukazała nam się kraina marzeń.
Pełno zwierzyny. Piękne jeziora, wodopoje, potoki i dużo roślinności. Niebo było błękitne, a trawa zielona. Wszystko perfekcyjne!
Shogun spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Jesteśmy w domu.. - Powiedziałam ruszając przed siebie.

                Zwiedzaliśmy tereny przepięknej krainy.
Po chwili natknęłam się na jakiś napis wyryty na skale.
"Śmiertelne Marzenia"
- Ciekawe... - Zaczęłam badać napis.
- Co znalazłaś? - Zapytał Shogun podchodząc. - "Śmiertelne Marzenia"? Co to może znaczyć?
- Nie wiem. Ale podoba mi się. - Uśmiechnęłam się.
- Znaleźliśmy to czego szukaliśmy ale jak nazwiemy watahę?
Spojrzeliśmy na siebie w tym samym czasie.
- Wataha Death Dreams. - Powiedzieliśmy równo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz